bielski blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2010

Zostaliśmy
zaproszeni na piknik do Leon. Pozdrawiam w tym momencie Agnieszkę i
Hugo. Czas upłynął nam bardzo szybko, śliczna okolica, cicho i
spokojnie …jak nie w Meksyku chciało by się rzec. Na początku
nieopodal wejścia do parku przywitały nas wiewiórki.



W
środkowej części parku znajduje się sztuczny zbiornik, dookoła
którego wiedzie pięciokilometrowa pętla, można pobiegać,
pojeździć na rowerze.



Później,
podczas wybierania miejsca na rozłożenie się z kocem przywitały
nas gęsi (ok, nie żebym się podniecał gęsiami, ale tutaj w
Meksyku, tj. w tym rejonie to było dla mnie coś zupełnie nowego
…poza tym to tak, podniecam się gęsiami).



Ok,
wybieramy miejsce żeby się rozłożyć …obok leżał kamień.
Należałoby sprawdzić co pod nim się znajduje. Ja się pytam: po
co? …no i proszę: po to!


Poza tym pogoda dopisała, było smacznie, śmiesznie, ciekawie i trochę po polsku!

Powrót do domu meksykańskim PKSem czyli Żółtą Strzałą (Flecha Amarilla).

…i małe afterparty o 1 w nocy. Saludos.

This means war!


Czy te usta mogą kłamać?

Wypad po warzywa.



Jenga wersja różowa…



Skarpetki: wersja dla tych, którym nie wyszło z użyciem innych produktów marki…



Soy Marek con diarrea.


Wieczór z grami.


Ślub numer 1: młoda para jedzie do ślubu pickup`em… jak wszyscy to wszyscy.

Ślub numer 2: tym razem mariachi…

Nasz Papież.

Znalezione po drodze.


Wiosna
…chociaż tutaj, to tak na prawdę jest pora sucha i pora deszczowa
…więcej pór roku nie ma …przynajmniej w tym regionie
Mesyku.


Prywatny uniwersytet, w formie campusu.

Autobus!

GTA

3 komentarzy

Pamiętam
jak zagrywałem się w pierwszą część tej gry… chyba w 8.
klasie podstawówki. Uczenie się położenia tych wszystkich
bonusów, ukrytych samochodów, czołgów;
odkrywanie skrótów, nauka trasy kolejki naziemnej… i
w momencie, kiedy poznałeś całe miasto, znasz je dosłownie jak
własną kieszeń przechodzisz do następnego „lewelu”, tj.
poziomu… pozostawiasz swoje cieplutkie Liberty City i pojawiasz się
na jakimś chodniku jakiegoś nowego, zupełnie nieznanego ci miasta,
San Andreas. Wszystko zaczyna się od początku, poznawanie tras,
oczy zapoznają się z nowym typem samochodów, nowy, inny typ
budownictwa, inny klimat, policja jest lepiej wyposażona itd…

I
właśnie teraz znajduję się w tym momencie. Opuściłem (źle dobrane
słowo) mój ukochany Gdańsk, miejsce gdzie przejechanie z
punktu A do punktu B zajmowało zawsze rekordowo mało czasu dzięki
znajomości sieci dróg i skrótów; miejsce gdzie
znałem każdy (prawie że) kawałek asfaltu, zależności czasowe,
rozmieszczenie bankomatów, sklepów, domów…

Irapuato
jest tymże miastem „na zachód od Liberty City”, wszystko
nowe i inne, i człowiek zaczyna od początku …prawie… mam
przecież cały plecak wspomnień i doświadczenie, które mi
pozwoli lepiej, szybciej, sprawniej zaaklimatyzować się,
dostosować, przyzwyczaić…

Te
przechodzenie kolejnych poziomów jest takie …no jak życie.
I kocham życie ponad życie. I kocham wszytkich ludzi, których
w swoim życiu poznałem, bo kimże bym był bez nich. Chciałbym
bardzo serdecznie wszystkim tym osobom za wszystko podziękować.
Saludos.

3 komentarzy


  • RSS